Jesteś tutaj:

Na falach marzeń

372
Na falach marzeń

- Poezja z kropli rosy czyni diament, a filozof powie, że to jest złudzenie - mówiła Zofia Domagalska, podczas wieczoru promocyjnego tomiku ?Rytmy ziemi?. - Dla mnie poeta to poeta, a filozof jest filozofem.
Wieczór poprowadziła Natalia Kłobukowska. Spotkanie odbyło się 14 czerwca w bibliotece miejskiej. Wydanie tomiku odbyło się dzięki wsparciu wiceprezes Polskiego Banku Spółdzielczego w Wyszkowie Barbary Bernat oraz Urzędu Miejskiego w Wyszkowie, za co autorka podziękowała.
- Popłyniemy sobie na falach luzu, na falach marzeń - zaznaczyła na wstępie Zofia Domagalska. Jak podkreśliła N. Kłobukowska, Zofia Domagalska jest pewnego rodzaju filozofem, chociaż zdaniem samej autorki w jej twórczości bardziej niż filozofia działa psychologia. Poetka, jak sama przyznała, kocha swoje wiersze i tworząc, czyta utwory wiele razy.
- Ja ciągle je odkrywam - zaznaczyła.
Podkreśliła, że usłyszała opinię, iż jej poezję czyta się niczym Biblię, ponieważ trudno ją zrozumieć od razu. Sama autorka odczytuje Pismo Święte jako poezję.
- Każdy wiersz traktuję jednostkowo - powiedziała Domagalska.
- Jeśli chcę zawrzeć ładunek ogólnoludzki w wierszu, wtedy jest to ciężka praca.
Dla Domagalskiej sztuka rodzi się z niewypowiedzianej samotności, a ta od zawsze w pewien sposób jest obecna w życiu poetki. - Każdy człowiek potrzebuje chwili samotności, izolacji - powiedziała.
Zdaniem poetki, warto pokazywać swoje wnętrze, poezja w szczególny sposób pomaga w codziennym życiu. Według autorki, jest ona literaturą niszową, która kryje w sobie skondensowane myśli, precyzję określeń, metafory, w której jest minimum słów, a maksimum treści. Osobowości, które spotyka na co dzień są dla niej inspiracją w tworzeniu.
- Każde słowo przeze mnie napisane, musi być wyważone - zaznaczyła. - Musi coś ukrywać, posiadać pewne znaczenie - podkreśliła.
W trakcie wieczoru, sympatycy twórczości Zofii Domagalskiej prezentowali własne interpretacje utworów autorki.
M. P.

Źródło: ?Wyszkowiak? Nr 25 z 18 czerwca 2013 r.