Jesteś tutaj:

Uczmy się od Sienkiewicza

451
Mistrz stylu, prozy - mówił o autorze "Krzyżaków" Waldemar Smaszcz i zachęcał.
Uczmy się od Sienkiewicza

Jeśliby o każdej szkolnej lekturze opowiadał historyk literatury Waldemar Smaszcz, liczba czytających je uczniów znacznie by wzrosła. I mam wrażenie, że gdyby wykład o "Krzyżakach" Henryka Sienkiewicza, który odbył się w Miejsko-Gminnej Bibliotece, potrwał jeszcze dłużej, nikt by nie protestował.

Waldemar Smaszcz to przede wszystkim wielki pasjonat literatury
i dlatego jego wykłady są tak interesujące. Spotkanie w bibliotece odbyło się w ramach 600-lecia bitwy pod Grunwaldem, stąd też przewodnim był temat "Krzyżaków" Henryka Sienkiewicza. Historyk spotkał się z młodzieżą klas II z Gimnazjum nr 2. Rozpoczął od stwierdzenia, że powszechne mniemanie o polskim celebrowaniu klęsk, a nie zwycięstw, jest nieco przesadzone i to właśnie przez literaturę.
- Wynika to z przekonania, że jeśli potrafi się zapłakać nad dobrem, które ginie, to znaczy, że jest się dobrym człowiekiem - mówił Waldemar Smaszcz.
Jego zdaniem od Henryka Sienkiewicz można się nauczyć pięknego pisania i mówienia.
- To doskonały stylista, mistrz prozy i poeta stylu.
"Krzyżacy" to jego zdaniem, najlepsza powieść Sienkiewicza.
- Opisano tu czas, kiedy naród staje' się wielki. Powstaje kultura rycerska. Poza tym to powieść o dojrzewaniu do miłości. To książka dla was, bo miłość się nie zmienia - mówił do młodzieży.
Tłumaczył, że miłość Zbyszka i Danuśki była subtelna, jak u św. Pawła.
- Zbyszko poprzez miłość wzbogaca się wewnętrznie - przekonywał Smaszcz.
Krytyk powiedział, że ostatnie zdanie Maćka z książki jest jakby żywcem wyjęte z ks. Jana Twardowskiego.
- Powiedział: Bóg zawsze wie, do czego prowadzi. I tak uważał ks.Twardowski, bo to Bóg wie, co jest dla nas dobre - wyjaśnił.
Waldemar Smaszcz podkreślił, że mamy, czym się chwalić, bo nasza literatura z Janem Kochanowskim czy Andrzejem Frycz Modrzewskim na czele, była świetna i powstała około 200 lat przed rosyjską.

Źródło: "Głos Wyszkowa" Nr 40 z 5 października 2010 r.