Jesteś tutaj:

Wtórności: także z poszanowania dla przeszłości i przeciw zaśmiecaniu świata

527
Wtórności: także z poszanowania dla przeszłości i przeciw zaśmiecaniu świata

"Wtórności to różności, które zostały użyte po raz wtóry" - sam wyjaśnił w ulotce rozdawanej podczas wernisażu jego wystawy w bibliotece miejskiej Jacek Bojakowki, lekarz neurolog, który para się też sztuką. - "Moje sknerstwo jest tylko jednym z powodów użycia wyszperanych w śmieciach przedmiotów. Innym są poszanowanie dla przeszłości oraz sprzeciw zaśmiecaniu świata." Wystawę wzbogacają wiersze artysty - "są dodane jako zaklęcie pomagające w wykorzystaniu magii przedmiotu".


Gości, licznie zgromadzonych, jak zwykle serdecznie powitała dyrektor biblioteki Małgorzata Ślesik-Nasiadko (tym razem wczuwająca się w morskie klimaty, więc jak pirat z czarną przepaską na oku). Autor wystawy "Wtórności" jedną ze swych prac (portrety) namalował na wyłowionej z morza desce, pali też fajkę, uwielbia wraz z żoną muzyczne klimaty fado (portugalskich miasteczek portowych).
Ciekawie o pracach Jacka Bojakowskiego, z zawodu lekarza neurologa, mówił prof. Stanisław Baj, prorektor ASP w Warszawie.
- Przedmiot, który służył konkretnym celom, ręce doktora zamieniają w nową rzecz, która nabiera sensu. Śmietnik jest zamieniony w sens. Przedmiot prawie kona, a doktor powołuje go do życia.
- Degradacja przedmiotu jest nieustanna - dodał profesor. - W sztuce pana doktora jest coś takiego, że chce przezwyciężyć przemijanie.
W darze od biblioteki dostał wyszperaną w magazynach winylowa płytę "Poszukiwania Mr Baja", a dr Bojakowski - stary żyrandol.
- Coś z niego zrobisz - powiedziała wręczając prezent Małgorzata
Ślesik - Nasiadko.
Serca gości (wśród nich byli inni lekarze artyści, przyjaciele Jacka Bojakowskiego, Madej, Jędras, Kuba Sienkiewicz - lider "Elektrycznych Gitar", pisze muzykę do jego tekstów, obiecał wystąpić w bibliotece) i publiczności podbiła Elżbieta Sieradzińska -bibliotekarka z Mińska Mazowieckiego, tłumaczka i pieśniarka, występowała nawet z samą Cesarią Evorą.

Źródło: "Nowy Wyszkowiak" Nr 12 z 23 marca 2010 r.