Jesteś tutaj:

93. rocznica Bitwy Warszawskiej 1920

405
93. rocznica Bitwy Warszawskiej 1920

Na wyszkowskie uroczystości związane z Bitwą Warszawską 1920 roku zaprosił mieszkańców burmistrz Wyszkowa Grzegorz Nowosielski oraz dziekan dekanatu wyszkowskiego ks. kan. dr Zdzisław Golan.
Uroczystość miała charakter wielowątkowy, ale łączyło ją w całość, miejsce, w którym się odbywała - Plebania oraz teren wokół kościoła św. Idziego. W czwartek 15 sierpnia o godz. 11.00 nastąpiło otwarcie wystawy pt. Najazd bolszewicki 1920" przygotowanej przez Miejsko -Gminną Bibliotekę Publiczną w Wyszkowie. Na wystawę złożyły się pamiątki, obrazy, rysunku, dokumenty i pozostałości materialne w postaci broni, przedmiotów, również tych znajdujących się podczas pamiętnego pobytu bolszewików na wyszkowskiej plebanii członków Tymczasowego Komitetu Rewolucyjnego Polski tuż przed ofensywą polskiego wojska 15 sierpnia 1920 r. Regionalista Mirosław Powierza opisał realia związane z przebiegiem Bitwy Warszawskiej i oprowadzał po niewielkich pomieszczeniach plebanii. Ekspozycja została wzbogacona o materiały dotyczące czterech polskich żołnierzy - patriotów: Eugeniusza Graduszewskiego, Feliksa Sobolewskiego, Józefa Najnerta oraz Hipolita Eychlera.
Otwierając wystawę burmistrz Grzegorz Nowosielski zwracał się do przybyłych na uroczystości mieszkańców oraz gości:
?Szczęśliwym jest naród, którego historia jest nudna, powiedział Monteskiusz. Nasza polska, wyszkowska historia była burzliwą i trudną, nasze społeczeństwo, targane dziejowymi zawieruchami, zawsze umiało jednak z podniesioną głową stawiać czoło tym burzom. Wyszkowska zabytkowa plebania jest tu jak symbol polskiej godności i niezłomności. I w tym właśnie miejscu, podobnie jak rok temu, chcemy poprzez ekspozycję przygotowaną przez naszych regionalistów przypominać wyszkowianom o tym, że ta nasza historia była trudna, ale godna. Bo godność to nic innego, jak wierność wartościom, w które się wierzy i szanuje. A spośród wielu ważnych wydarzeń narodowej historii Bitwa Warszawska 1920 roku jak mało, które jest triumfem polskiego oręża, patriotyzmu, siły i odwagi. To jedno z najpiękniejszych, najbardziej radosnych polskich świąt. Dla nas wyszkowian 15 sierpnia to dzień szczególny z wielu patriotycznych powodów. Rok temu dołączył kolejny - 15 sierpnia ubiegłego roku Wyszkowowi nadany został sztandar. Od tamtej pory towarzyszy nam podczas najważniejszych uroczystości, dumnie prezentuje się w Urzędzie Miejskim, jednoczymy się pod nim w szczególnych chwilach. 15 sierpnia zawsze będzie, więc także świętem naszego sztandaru.
Pielęgnujemy w Wyszkowie patriotyczne idee i wychowujemy kolejne pokolenia w szacunku dla bohaterów. Bo to nasze wyszkowskie drzewo będzie wysokie, silne, będzie miało mocne konary i piękne liście, jeśli będzie miało również mocne korzenie, o które zawsze trzeba dbać. Zapraszam do odwiedzania wystawy - tam są nasze korzenie, nasza historia, lokalna tożsamość. Nasza narodowa i wyszkowska godność".
Część ekspozycji została poświecona Eugeniuszowi Graduszewskiemu, który był oficerem Wojska Polskiego zamordowanym w Katyniu. Pochodził z Kresów. Jego córka, Teresa Kąkolewska od 1972 roku mieszka w Wyszkowie, jest emerytowaną nauczycielką. Gmina Wyszków sfinansowała wydanie jej publikacji ?Opowieść katyńska". W tym szczególnym dniu reprezentowała rodzinę patrioty, a w czwartej części obchodów wraz z burmistrzem Grzegorzem Nowosielskim oraz Waldemarem Lau przedstawicielem XII Zlotu motocyklowego Motocud 2013, posadziła Dąb Pamięci Eugeniusza Graduszewskiego. Po obejrzeniu wystawy wszyscy uczestnicy obchodów przeszli do Groty Matki Boskiej poniżej kościoła św. Idziego. Mszę świętą celebrował ks. Tomasz Grabowski - wicedyrektor Muzeum Diecezjalnego w Łomży, w imieniu dziekana Dekanatu Wyszkowskiego ks. kan. dr Zdzisława Golana. Opawę muzyczną zapewniła Orkiestra Dęta OSP Mszczonów wraz z grupą cheerleaderek. Uroczystego charakteru nadawały też ustawione po bokach placu poczty sztandarowe, m.in.: Urzędu Miejskiego, szkół, Związku Harcerstwa Polskiego, Armii Krajowej, Bractwa Ligi Morskiej i Rzecznej w Wyszkowie, Zespołu Szkół w Rybnie i Powiatowego Związku Pszczelarstwa oraz delegacja Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Msza święta odprawiona została w intencji Ojczyzny, a słowa kapłana zachęcały do refleksji nad życiem i naszymi wyborami. W części dotyczyła również poświęceniu się Bogu oraz zawierzeniu Najświętszej Marii Matce Bożej, bo była odprawiana w związku z Jej świętem - Wniebowzięciem. Po zakończeniu mszy odbył się koncert orkiestry z Mszczonowa.
Nieco trwało pojawienie się w Wyszkowie uczestników zlotu Motocudu. Kiedy jednak dotarli do miasta zajęli wszystkie możliwe miejsca w tej części Wyszkowa. Motocykle stanęły na parkingu przed kościołem, na skwerze Jana Pawła II i parkingach w okolicy ronda. Robiło to wrażenie. Wtedy też nastąpiła czwarta i ostatnia część wyszkowskich obchodów - wkopanie Dębu Pamięci. Poprzedził go wykład Władysława Kolatorskiego dot. roli i dziejów motocykli w Polsce oraz ich udziału w prowadzonych walkach w roku 1920 i później. Aktu wkopania dębu poświęconego Eugeniuszowi Graduszewskiemu dokonali: Teresa Kąkolewska - córka, burmistrz Grzegorz Nowosielski oraz przedstawiciel braci motocyklowej Waldemar Lau. Następnie przedstawiciele rodzin w/w patriotów - żołnierzy zamordowanych w Katyniu podzielili się z zebranymi swoimi wspomnieniami. Na zakończenie burmistrz Grzegorz Nowosielski wręczył specjalne upominki - ikony Matki Bożej Katyńskiej: Teresie Kąkolewskiej i Izabeli Więckiewicz wnuczce filipa SobolewsKiego oraz bratankowi Józefa Najnerta, Feliks Sobolewski, posterunkowy policji państwowej, syn Feliksa i Marianny z Wiesiołków, urodzony 18 maja 1899 roku w Pułtusku. W policji od 1922. W 1925 służbę pełnił w pow. puławskim, następnie w pow. pułtuskim na Post. w Serocku i Obrytem. We wrześniu 1939 w Mińsku Mazowieckim. Zamordowany w 1940 roku w Miednoje. Dąb Pamięci Feliksa Sobolewskiego znajduje się w Serocku. Rodzinę Najnert reprezentował Donat Najnert - bratanek. Józef Najnert, rotmistrz Wojska Polskiego zamordowany w 1940 roku w Charkowie. Jego symboliczny grób jest na wyszkowskim cmentarzu parafialnym. Ojciec Piotr był udziałowcem huty szkła. Józef Najnert był instruktorem w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, dowódcą szwadronu. Na pamiątkę rodzina otrzymała upominek od Marka Głowackiego.
/J.Cz./

Źródło: ?Kurier W? Nr 31 z 20 sierpnia 2013 r.