Jesteś tutaj:

07.04.2012

791
Dobro i zło dwie siły, które od stuleci walczą ze sobą jednakże, kim byliby super bohaterowie bez swoich przeciwników? Czarny bohater w literaturze czy też filmie często przedstawiany jest jako ten drugi. Zazwyczaj uwaga zwrócona jest ku tym dobrym, a to przecież ci mroczni "rozkręcają" tak naprawdę akcję. Motywy ich działania są naprawdę różne: chęć wzbogacenia się, żądza władzy czy też zemsta, ale to jest nieważne, moim zdaniem bez niech nie byłoby dobrej literatury i filmu. Są ich naprawdę setki. Wymienię tylko kilku: Lord Voldemort z "Harry'ego Pottera", Sauron z "Władcy Pierścienia", Doktor Octopus, Zielony Goblin, Skorpion ze "Spidermana", Agent Smith znany wszystkim z "Matrixa", Lex Luthor z "Supermana" czy też cała ferajna z "Batmana" między innymi Joker, Mr.Freeze czy też Trujący Bluszcz. Nie wolno również zapomnieć o bohaterach, których nie można całkowicie zapisach do tych mrocznych, np. Felix Castor, znany z książek Mike'a Careya egzorcysta, przez którego cierpi wiele osób a jeszcze więcej ginie. Innym świetnym przykładem jest Anioł grany przez Dawida Boreanaza z serialu "Anioł ciemności", mimo że teraz jest dobry nadal chodzi za nim jego mroczna przeszłość, która często daje się we znaki i naraża innych. To tylko część z wielu niedocenianych moim zdaniem postaci, które tworzą fantastykę. Tak pokrótce można opisać temat czarnego charakteru we współczesnej literaturze i filmie, który był poruszany na spotkaniu, które odbyło się 27 kwietnia. Dzięki jednemu z członków rozegrana została również partia w niesamowitą grę planszową tworzoną na podstawie książki George'a R. R. Martina pt. "Gra o tron". Niestety z powodu zbyt krótkiego czasu nie została zakończona. Na ustach wszystkich uczestników spotkania ciągle gościł uśmiech.