Jesteś tutaj:

W bibliotece czytamy też malarstwo

985
W bibliotece czytamy też malarstwo

Wykład "Tajemnice gotyckich madonn" zainaugurował w miejskiej bibliotece cykl czwartkowych warsztatów "Czytamy malarstwo". Kulturoznawca Jarosław Górski w interesujący sposób opowiadał, jak należy patrzeć na dzieło sztuki, objaśniał znaczenia i symbolikę zawartą w gotyckich obrazach.
- My nie tylko wypożyczamy i czytamy książki, ale czytamy też malarstwo - powitała przybyłych na wykład dyrektor biblioteki Małgorzata Ślesik-Nasiadko. Dzisiaj rozpoczynamy cykl spotkań poświęconych interpretacji dzieł sztuki. Na początek zajmiemy się gotyckimi madonnami i ich tajemnicami.
Warsztaty prowadzi Jarosław Górski - pisarz, krytyk literacki, kulturo-znawca, propagator kultury. Zauważył, że w dzisiejszym świecie obrazy otaczają i atakują widza z każdej strony -obrazy tradycyjne, dzieła sztuki, ale przede wszystkim obrazy w mediach elektronicznych, teledyskach, reklamach, czasopismach. Najczęściej odbieramy je w powierzchowny, płytki sposób, bo one cały czas się zmieniają. A głęboki odbiór sztuki wymaga czasu.
- Sztuką to w dawnych czasach było to, co nie było naturalne. Było sztuczne, stworzone nie przez naturę, lecz przez człowieka, przez ludzki geniusz, większy lub mniejszy. Dziś sztuka otacza nas z każdej strony; niestety, najczęściej marnej jakości.
Główną treścią spotkania była analiza obrazu holenderskiego malarza Roberta Campina (1380-1444) "Zwiastowanie", będącego centralnym fragmentem tryptyku ołtarzowego. Obraz przedstawia moment, w którym Maria dowiaduje się od Archanioła Gabriela, że została wybrana na matkę Syna Bożego.
- Obraz był malowany z przekonaniem, że będzie oglądany bardzo długo, że ktoś, kto przyjdzie do kościoła, będzie się długo przy nim modlił (w XIV- XV wieku msze trwały po 5-6 godzin). Ten obraz był malowany dla ludzi, którzy oglądać go będą wielokrotnie. Chodziło o to, by oglądający taki obraz z jednej strony obcowali z Pismem Świętym, a z drugiej strony, żeby się nie nudzili, żeby odczytywali z niego różne treści, żeby poruszał ich wyobraźnię. (...) Dziś nawet arcydzieła wielkiej sztuki nauczyliśmy oglądać się w sposób powierzchowny. W analizę obrazu Campina (a później innego średniowiecznego malarza Jana van Eycka) aktywnie włączyli się uczestnicy spotkania. Zwracali uwagę na wiele "dziwactw" zawartych w obrazie, ale okazywało się, że wszystko to ma sens i symbolikę, dla współczesnych nie zawsze czytelną. Np. biały ręcznik symbolizuje czystość i dziewictwo Marii, gotycka snycerka - chrześcijański kościół, duchową głębię, ława z figurkami lwów -nawiązuje do świątyni żydowskiej, osiemnastokątny stół - bo jest 18 zapowiedzi, że Dziewica urodzi syna, który będzie Zbawicielem. Zdmuchniętą świeca współczesnym odbiorcom sztuki kojarzy się ze śmiercią, wtedy nawiązywała do momentu poczęcia człowieka.
W czwartek, 14 marca, tematem warsztatów w bibliotece będzie "uczta jako metafora", a 21 marca - "Sekrety martwych natur". Spotkania będą odbywały się do 27 czerwca.
Dyrektor biblioteki zaprosiła do biblioteki na wernisaż malarstwa Tatjany Semane, żony ambasadora Łotwy w Polsce, który odbędzie się 19 kwietnia.
ES

Źródło: "Nowy Wyszkowiak" Nr 10 z 12 marca 2013 r.