Jesteś tutaj:

Pisząc mam kilka żyć

102
Pisząc mam kilka żyć

Dwa dni przed swoimi 54. urodzinami, 28 stycznia, w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej z wyszkowianami spotkał się pisarz i scenarzysta Wojciech Wolnicki (do końca 2023 r. książki wydawał pod pseudonimem W. & W. Gregory). Autor barwnie opowiadał o swoich książkach i o tym, jak do-szło do tego, że został pisarzem. - W moich książkach najważniejszy jest człowiek - zaznaczył.

Pisarz urodził się w Krakowie i tam spędził większość swojego życia. Obecnie mieszka na Górnym Śląsku, niedaleko Gliwic. Od dzieciństwa lubił opowiadać różne historie, pisał wiersze, był też miłośnikiem kina. Jest absolwentem technikum budowlanego, Politechniki Krakowskiej Wydział Inżynierii Lądowej, a także Scenariopisarstwa w AMA Film School. Przez 30 lat pracował jako handlowiec, przez lata trenował judo. Początkowo łączył pracę handlowca i pisarza. - Dziś mam szczęście, że mogę pozwolić sobie na porzucenie pracy handlowca - skonstatował. Twórczość literacką zaczął od pisania scenariuszy, ale za namową żony zaczął pisać książki. Pisze książki obyczajowe, fantasy, kryminały. W 2023 r. Wojciech Wolnicki wydał „Uznanie”, najbardziej emocjonalną książkę z tych, które napisał. To opowieść o trudnej relacji rodzinnej ojca (wdowiec, pedant, trener judo) i jego szesnastoletniego syna, dalekiego od ideału, jaki sobie ojciec wymarzył. - To jest obecnie najlepiej oceniana moja książka.
Dostałem za nią tytuł Książki Roku 2023 wg jury serwisu granice.pl w kategorii Proza Polska - przypomniał autor. Uległ namowom czytelników, i napisał ciąg dalszy tej opowieści - praw-dopodobnie ukaże się w marcu. Przy okazji wspomniał, że jego błędem było pisanie pod niezbyt zachęcającym pseudonimem (chciał w ten sposób oddzielić życie zawodowe od pasji). Pseudonim na własne nazwisko zamienił za namową Marka Stelara, autora powieści kryminalnych (mają wspólnego konsultanta kryminalnego) . Przeczytał on kryminał naszego gościa zatytułowany „Ktoś tak blisko” i przekonał go, że jeśli chce poważnie zaistnieć, powinien pisać pod swoim nazwiskiem. I tak się stało. Inne powieści Wojciecha Wolnickiego to „Dwuświat” (o ludziach mieszkających na innej planecie), kryminał „Pętla”, „Ktoś tak blisko”, „Dług”. Pisze kilka książek w ciągu roku. Często są to kontynuacje (kolejne tomy) książek, które ukazały się wcześniej. Co jest najfajniejsze w pisaniu? - pytał jeden z uczestników spotkania. - Pisząc mam kilka żyć. Tworząc bohatera, za każdym razem wchodzę w jego umysł. Wyobrażam sobie jego całe życie i dochodzę do momentu, w którym aktualnie jest. Jestem policjantem, biznesmenem, trenerem... Mogę być każdym - stwierdził. Książki Wojciecha Wolnickiego są dostępne w formie papierowej, ale też w formie audiobooków, dostępnych we wszystkich platformach streamingowych (czyta je Filip Kosior).
ES

Źródło: „Nowy Wyszkowiak” Nr 6 z 6 lutego 2026 r.